Nie lękajcie się dziatki moje!

02/02/2012 § 2 komentarze

Dziś na mój – szumnie nazywający się blogiem – bazgrolnik zawitało dwóch Podglądaczy. Osobnicy owi zajrzeli i znikli, nie pozostawiając śladu swej bytności. Oto co na to powiem – dobitne „hm hm hm!” Czyżby weszli przez przypadek? Czyżby nieostrożna ręka zadrżała w kluczowym momencie i niczemu nie winny Czytelnik wpadł nieopatrznie na tę szelmowską, niekulturalna stronę? I sekundę potem, zorientowawszy się w czyje sidła wpadł, i nie chcąc patrzeć na me nieprzystojne myśli czym prędzej oddalił się, przymykając wstydliwie oczy.

Czytelniku!

Nie obawiaj się! Czyż moja skromna osoba może splamić twe szlachetne oblicze cieniem nieobyczajności, wejść do twej białej duszy i ją beznamiętnie zbescześcić?

Nikogo nie będziemy bezcześcić, a już na pewno nie beznamiętnie!

Więc jeśli Ktoś, zabłądziwszy, zapuści tu swe bojaźliwe oko, niech wejdzie, rozgości się przy ogniu i poczeka. Po chwili cienie w kątach zanikną i posępne zamczysko jawić się będzie spokojną chatą. Może lekko straszną, owszem, ale niezmiennie interesującą.

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , , ,

§ 2 Responses to Nie lękajcie się dziatki moje!

  • Artur Jan Milicki pisze:

    Czytelnik zajrzał, zupełnie przypadkiem. Zaczął czytać – najpierw z ciekawości, a potem z zachwytu. Brudne kalosze i siekiera mogą jeszcze poczekać.

    • goddamnwinter pisze:

      Niezdrowa wyobraźnia Piszącej podsunęła obraz rozpadającej się chaty w głębi Alaski, gdzie Traper przygotowuje drewno na srogą zimę. Jego wzrok padł na niepozorne, czarne pudełko stojące w rogu pokoju. Podszedł, ostrożnie otworzył wieko i wpadł w świat Internetu. Jego oczy błyszczą, a monitor miga coraz szybciej. Za drzwiami drży przestraszony muł, trwożne wietrzący zbliżające się wilki. Traper patrzy, a jego twarz w blasku komputera robi się coraz bladsza.
      Czy Traper zdążył schować zwierzę i przetrwał zimę? Pisząca zastanawia się…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Nie lękajcie się dziatki moje! at Przetrwanie to za mało!.

meta

%d blogerów lubi to: